Erna Kronshage

* 12. 12. 1922 Senne II -
† 20. 2. 1944 Gnesen (Gniezno)

Mojej cioci Erny Kronshage nigdy nie poznałem. Została zamordowana w wieku 21 lat w dniu 20 lutego 1944 r., trzy lata zanim się urodziłem. Przynajmniej okoliczności jej śmierci nasuwają takie przypuszczenie.

Przez 25 lat zbierałem informacje na temat biografii mojej ciotki jako ofiary i dziś jestem w stanie, opisać kawałek po kawałku dosyć wyraźny obraz jej zbyt krótkiego życia. Z niekompletnych wspomnień i wypowiedzi mojej matki, byłych sąsiadów, przyjaciół i krewnych oraz na podstawie dokumentów i akt mogłem stopniowo złożyć historię Erny, jedenastego dziecka rodziny Kronshage. W ciągu zaledwie 17 miesięcy, między jesienią 1942 a wiosną 1944 r. zdrowej młodej kobiecie wystawiono na początku diagnozę „schizofrenia”, potem podano ją przymusowej sterylizacji a w końcu zamordowano w tzw. zakładzie „opiekuńczym” w Polsce. Zebrałem dużo dokumentów opisujących drogę przez męki mojej cioci. Ponadto opublikowałem jej historię w internecie upamiętniając ją w blogu (http://erna-k-gedenkblog.blogspot.com) oraz w 10-minutowym filmie na portalu Youtube, żeby ukazać okrutną niesprawiedliwość i dotrzeć w ten sposób przede wszystkim do młodszego pokolenia. Już kilkakrotnie miałem okazję opowiadać o tym np. w szkołach lub na zaproszenie tzw. „kawiarni opowiadań”.

Na przykładzie życiorysu Erny Kronshage można unaocznić, jakie dylematy targały tą niezmniernie inteligentną młodą kobietą, która miała średnią ocen 1,78 na świadectwie ukończenia szkoły. Będąc ostatnim dzieckiem rodziców była wewnętrznie rozdarta. Kiedy jej dziesięcioro rodzeństwa wyprowadziło się z domu i podjęło pracę lub zostało powołane do wojska, w swojej pozycji jako ostatnie dziecko, tzw „córka domu” ona jedyna zotała obciążona obowiązkami polegającymi na pomocy rodzicom w codziennej pracy w gospodarstwie rolniczym. Równocześnie chciała ona jednak powoli stanąć na własnych nogach.

Beznadziejny dla rozwoju młodego człowieka okres wojenny i pierwsze bombardowania II wojny światowej we Wschodniej Westfalii, które wydarzyły się już 2 czerwca 1940 r. (wojna wybuchła zrestzą 1 września 1939 r.), podczas których zginęła znajoma w bliskim sąsiedstwie, z pewnością zaniepokoiły ją i prawdopodobnie nawet wywołały w niej traumę. Tak więc zewnętrzna wojna (wokół niej) stała się również wewnętrzną wojną dla Erny Kronshage.

W efekcie tego jesienią 1942 r. pojawiło się u niej nagłe spontaniczne zachowanie odmowne. Nagle przestała wykonywać punktualnie swoje zadania i zaczęła przeciwstawiać się rodzicom. Dziś powiedzielibyśmy, że był to „okres młodzieńczego buntu” lub fazy „mam wszystko gdzieś”. Ale wtedy jej matka zwróciła się do Siostry Gminnej i pracowniczki Opieki Społecznej nazistowskiej organizacji charytatywnej (Volkswohlfahrt), tzw Brązowej Siostry (Braune Schwester) o radę. Na skutek tego w dniu 24 października 1942 roku Erna Kronshage na polecenie owej Siostry Gminnej w końcu oddała się opiece lekarzy w Prowincjalnym Zakładzie Leczniczym w Gütersloh, bo – jak stwierdziła Siostra – mogła tam liczyć na profesjonalną pomoc. Z formalnych powodów ówczesnego nazistowskiego prawa skierowano ją jako „powszechnie niebezbieczną chorą osobę”, w związku z czym doprowadzenie do szpitala nastąpiło w asyście policji.
Jeszcze pierwszego dnia pracujący tam nazistowscy psychiatrzy wystawili diagnozę „schizofrenia”, którą leczono wstrząsem sercowym („Cardiazolschock”, prekursorem elektrowstrząsów), rzekomo nowoczesną metodą w owych czasach. Co dwa, trzy dni tym lekarstwem wywoływano ataki padaczki, od 20 do 30 podczas jednej sesji terapeutycznej, jak zalecano wówczas w literaturze medycznej. W ten sposób pacjentka zakładu psychiatrycznego Erna Kronshage była raczej otumaniana, poddawana dyscyplinie, łamano jej wolę a nie leczono jej chorobę stosując adekwatne metody odpowiadające dzisiejszym kryteriom. Inne udokumentowane sposoby terapii w ramach „nowoczesnej, bardziej aktywnej opieki lekarskiej” stosowanej wobec Erny Kronshage w Gütersloh polegały na zlecaniu jej obierania ziemniaków i pracy w ogrodzie – prace, które już musiała wykonywać w rodzinie jako „córka domu” i których tam nagle zaczęła odmawiać.

Ponieważ „schizofrenia” w świetle nazistowskiej „Ustawy o Zapobieganiu Narodzin Potomstwa Obciążonego Chorobą Dziedziczną” uchodziła za chorobę dziedziczną, Erna Kronshage miała być podana przymusowej sterylizacji na wniosek dyrektora Prowincjalnego Zakładu Leczniczego. Do ostatniej chwili jej ojciec starał się zapobiec temu losowi. Niestety bez skutku. W dniu 4 sierpnia 1943 r. na podstawie decyzji drugiej instancji Sądu Higieny Dziedzicznej w Hamm podano ją przymusowej sterylizacji. W dniu 12 listopada 1943 r. Erna Kronshage została przeniesiona razem z 99 towarzyszkami niedoli do leżącego 630 km od Gütersloh Regionalnego Zakładu Leczniczego w Tiegenhof (Gniezno) w okupowanej od 1939 r. Polsce – ponoć przeważnie „z powodów obrony przeciwlotniczej” w ramach tzw. „akcji specjalnej Brandta” („Sonderaktion Brandt”), która w sumie była zamaskowaną „dziką” akcją nazistowskiej „eutanazji”. Zmarła tam 20 lutego 1944 r. podobno na skutek „całkowitego wyczerpania ciała”.
Tymczasem badania bez wątpliwości udowodniły na podstawie zeznań świadków w różnych procesach powojennych, że od 1939 r. ośrodek w Tiegenhof stał się zakładem zagłady, pierwotnie dla polskich pensjonariuszy, a później dla „przeniesionych pacjentów” z terenów Rzeszy.
W okresie, kiedy zmarła Erna Kronshage, tam jak i w kilku innych zakładach szczególnie na wschodzie (np. w Meseritz-Obrawalde) przeprowadzano w dalszym ciągu planowane już zdecentralizowane uśmiercania pacjentów wymyśloną przez nazistowskich lekarzy metodą (duży udział miał tu prof. dr. med Nitsche) polegającą na połączeniu „diety głodowej” (niepodawanie tłuszczów) z równoczesnym dozowaniem wysokich dawek środków uspakających jak np. środku nasennego „Luminal”. Po jakimś czasie metoda ta doprowadzała do osłabienia ciała i ogólnego wyczerpania.
Z całą pewnością można więc przypuścić, że przyczyna śmierci podana w akcie zgonu Erny Kronshage („ogólne wyczerpanie”) była powszechnym wówczas eufemizmem planowanych i konsekwentnie przeprowadzanych kilka razy dziennie (często nawet w cogodzinnych odstępach) zabójstw określanych wielokrotnie właśnie w ten sposób w („specjalnych”) dokumentach urzędów stanu cywilnego.

Na wniosek rodziców zwłoki Erny Kronshage zostały przewiezione z powrotem do jej rodzinnej miejscowości, Senne II i po sześciuset kilometrach transportu w wagonie towarowym Koleji Rzeszy pochowane 5 marca 1944 r. na cmentarzu w Senne II.

Edward Wieand, 14 kwietnia 2011 r.

do góry